| Impreza weekendowa Grupowy |
| Cześć IV Obudzili się prawie jednocześnie o 11. Magda usiadła na łóżku przeciągając się. Jej chłopak usiadł za nią i zaczął masować jej obolałe ciało. Po paru minutach takiego zabiegu czuła się zdecydowanie lepiej. Ubrali przygotowane dla nich szlafroki i udali się do łazienki gdzie odbyli poranną toaletę. Po wyjściu przed schodami spotkali Basię która akurat też wstała - Hej - przywitała ich radośnie. Dając obojgu buzi w policzek - wspani ? - Tak, nawet bardzo. Tylko nadal mnie wszytsko boli - odpowiedziała z uśmiechem Madzia - Wiem kochana, też przez to kiedyś przechodziłam. Przyzwyczaisz się. Nawet nie masz innego wyjścia. Musisz się przyzwyczaić - odpowiedziała Basia puszczając jej oczko i delikatnie klepiąc w tyłek. Zaśmiali się i razem zeszli na dół. Udali się na taras gdzie wszyscy juz siedzieli i wesoło rozmawiali. Na dworze panowała piękna letnia pogoda, słońce świeciło swymi mocnymi promieniami, pozwalając czerpać z jego ciepła pełnymi garściami. - Wstały nasz śpiochy - przywitali ich Olek - siadajcie proszę - wskazał im krzesła Usiedli na fotelach wokół sporego stołu na którym stały już ciepłe i zimne napoje, kanapki, koreczki, a w metalowych pojemnikach leżały parówki i jajecznica. - Częstujcie się - zachęcała ich do jedzenia Sandra - wczoraj poszliście odrazu spać, na pewno jesteście bardzo glodni po wczorajszych wrażeniach. Troje nowoprzybyłych zaczęło nakładać sobie jedzenie. Zjedli ze smakiem i z pełnymi brzuchami odpali na oparcia foteli. Wszyscy byli bardzo radośni, rozmawiali o wszystkim jednak nie wspominali wczorajszego dnia. To była niepisana zasada ich klubu. O rozpoczęciu rozmowy na ten temat decydował gospodarz w stosownym według niego momencie. Po około godzinie luźnej rozmowy, głos zabrała Sandra: - Sluchajcie wczoraj Magda i jej chłopak Mateusz można powiedzieć, że przeszli chrzest i dostąpili zaszczytu zostania oficjalnymi członkami naszego klubu "SEXSM". Dlatego chciałabym w imieniu nas wszystkich oficjalnie wręczyć Wam naszą odznakę. Jest to srebrny naszyjnik przedstawiający Boginię Hestie. Noście go z dumą! Gratulacje! Wstała i podeszła do obojga wręczając im po naszyjniku który znajdował się w eleganckim czerwonym pudełku. Kazdy z zebranych pokolei podchodził i gratulowal im przystąpienia do klubu. Po zakończeniu gratulacji zasiedli ponownie do stołu. Tym razem przemowę zaczął Olek: - Magdo i Mateuszu. Ponieważ zostaliście już oficjalnie członkami naszego klubu możecie dowiedzieć się o nas dużo więcej. Nasz klub założyłem z moją żoną Sandrą 15 lat temu. Byliśmy wtedy mniej więcej w Waszym wieku. Tak jak wy lubiliśmy sex grupowy i bdsm. Nie chcieliśmy jednak co tydzień szukać innych ludzi. Chcieliśmy stworzyć swoją grupę ludzi o podobnych do nas preferencjach i z nimi spotykać się raz na jakiś czas i dzielić z nimi nasz sex. Przez te wszytskie lata łacznie przewinęło się przez klub 29 osób. Większość odpadała z różnych względów, ale dzięki temu mamy naszą grupę 13 osób do których dołączyliście przed chwilą Wy. Niestety trójki spośród nas nie mogło znami być ale na następnym spotkaniu juz na pewno ich poznacie. Teraz dowiecie się nieco więcej o nas prywatnie, ponieważ może nie widać tego na pierwszy rzut oka ale łączy nas naprawdę dużo. To, ze Sandra jest moją żoną dobrze wiecie. Olek, zaczął wymieniać zawiłości miłosne będące pomiędzy poszczególnymi członkami klubu. I tak okazało się, że Basia jest żoną Marco, wysokiego, bardzo mocno umięśnionego mulata. Diana jest narzeczoną Mariusza, najstarszego z całej grupy, 44- letniego mężczyzny.l, który mimo wieku wciąż trzymał się bardzo dobrze, dzięki temu, że był właścicielem 2 klubów fitness i największej siłowni w mieście. Również przy okazji ich przestawiania dowiedzieli się, że kolejnym czlonkim klubu jest ich niewolnica Zuza, ktora nie mogła być ze względu na zbliżającą się sesje na studiach. Gosia jako jedyna kobieta w grupie była singielką. Do klubu trafiła tak jak oni, z ogłoszenia na jednym z portali. Trzech kolejnych mężczyzn, Wojtek, Bartek i Krzysiek byli rówieśnikami, mieli po 29 lat, wszyscy mówili na nich bliźniaki trzyjajowe ponieważ byli do siebie podobni, wysocy blondyni, dobrze zbudowani, byli również singlami, a do klubu trafili tez z anonsu. Dowiedzieli się, że nieobecnymi jest małżeństwo Kasia i Darek, którzy akurat byli na zagranicznej wycieczce. Gdy skończył przedstawiać im wszystkich uczestników, głos zabrała Sandra: - Jak widzicie nasz klub to nie tylko sam sex. To również miłość, przyjaźń i zrozumienie. Dlatego pytam Was poraz ostatni, czy chcecie do nas dołączyć? - Chcemy - odpowiedzieli równo - Bardzo się cieszę. Narazie siedzimy i się bawimy. Po 15 powiem Wam co macie dalej robić, aby być prawdziwymi członkami klubu. Tym samym temat seksu został urwany. Znów zaczęli rozmawiać o wszystkim i niczym. Pogodzie, filmach, wydarzeniach na świecie, o swoim życiu osobistym i zawodowym. O 15 przyjechał zamówiony catering z obiadem. Każdy najadł się do syta, i wygodnie ze szklanką zimnego soku rozsiadł się w fotelu. Gdy już każdy siedział wygodnie gospodarze wrocili do rozmowy o następnym etapie wtajemniczenia. - Magdo i Michale, wczoraj radziliście sobie bardzo dobrze, jednak musicie się nauczyć parę nowych rzeczy. Michał musisz bardziej kontrolować swoje ciało. Zwłaszcza penisa. Dlatego dziś wieczorem zajmie się Tobą Basia i Diana w odpowiedni sposób. Jak, to się przekonasz wkrótce. Magda, Ty przejdziesz szkolenie dla prawdziwych suk. Pomoże Ci w tym, Marco oraz ja. W tym czasie reszta naszych drogich gości uda się z moim mężem odpowiednio zająć się naszą osamotnioną Gosią. Teraz macie czas na przygotowanie się. Zaczynamy zabawę o godzinie 19. Wszyscy zaczęli wstawać. Panowie oprócz prysznica i nałożenia perfum nie mieli zbyt wiele do zrobienia, w związku z tym zeszli na dół aby nie przeszkadzać kobietą, rozsiedli się na fotelach i prowadzili ożywioną dyskusję o motoryzacji i sporcie. W tym czasie na górze przygotowania szły w najlepsze. Dzieczyny się myły, malowaly i dobierały odpowiednie stroje na dzisjszy wieczór. O godzinie 19 wszyscy zasiedli na kanapach na dole, po wypiciu drinka na rozluźnienie, przed wszystkimi stanęła Sandra: Zaczynamy, Panowie wiecie co robić. Wszyscy faceci oprócz Michała wstali z foteli. Przez środek salonu zasnęli wielką kotarę, ktora uniemożliwiała zobaczenie co się dzieje w drugiej części salonu. Nastepnie Maro z Krzyśkiem zlapali jedną kanapę i przenieśli ją do części z zabawkami, a w tym czasie reszta wybierała z półek zabawki aby odpowiednio zająć się Gosią. Po tych zabiegach Diana i Basia poprowadziły Michała do części z zabawkami i posadziły na fotelu. Do tej samej części pokoju Marco i Sandra przyprowadziły Magdę, reszta towarzystwa została za kotarą. Diana z Basią usiadły po dwóch stronach Michała, gdy Basia zaczęła go delikatnie muskać w szyję, i wodzić ręką po jego nagim torsie ta druga zaczęła szeptać mu do ucha: - Jestes cudownym, młodym, wysportowanym, hojnie obdarzonym przez naturę mężczyzną. Jednak musisz bardziej Panować na erekcją i wytryskiem i dziś Cię tego nauczymy. Basia coraz śmielej schodziła ręką w dół, jego penis był w pełni wzwodu i był w gotowości do działania. Jednak Basia nie dotykała jego stref erogennych. Dotykała go po podbrzuszu, udach, pośladach, jednak tam gdzie on by chciał najbardziej nie. Między Michałem a Dianą wywiazał się dialog: - Kochasz swoją kobietę ? - Kocham - chcesz się z nią kiedyś ożenić? - Bardzo bym chciał - A jednak oddjesz ją innym, nie czujesz się źle z tym, że ktoś inny niż Ty ją dotyka, pieści i bzyka? - Już to wiele razy obgadaliśmy, my nie traktujemy tego emocjonalnie, to jest czysta fizyka. Skoro ona tego chce, to ja jako kochający facet zrobię wszytsko, żeby była szczęśliwa. Na szczęście też mi się to podoba, wiec nie muszę się przełamywać ani zmuszać do czegokolwiek. - Dobrze, wiec teraz będziesz patrzeć jak Marco i Sandra robią z Twojej dziewczyny prawdziwą sukę, przejdzie szkolenie, a Ty będziesz na to patrzył. Ja z Basią zadbamy, żeby rozkosz dla oczu była też rozkoszą dla ciała, ale pamiętaj. Nie możesz się spuścićbpod żadnym pozorem! Możesz tylko wtedy gdy Ci na to pozwolimy, rozumiesz? - Rozumiem - To dobrze, ale wiedz, że gdyby coś się stało i jednak miałbyś wtrysk bez naszego pozwolenia to szkolenie Magdy zostanie natychmiast przerwane. Chyba nie chcesz, żeby Twój głupi błąd przekreślił marzenia Twojej kobiety o zostaniu rasową dziwką, prawda ? - Tak, to prawda - Patrz uważnie na Magdę, ich ruchy, napawaj się tym widokiem, myśl o tym bez przerwy. A my zajmiemy się resztą. Teraz juz dwie kobiety jednocześnie wodził dłońmi po jego ciele. Delikatnie muskasz ustami jego twarz, szyję, ramiona i tors. Czasami przerywaly aby tuż nad jego twardym jak węgiel penisem, wymieniać się pocałunkami. Obie przyjęły pozycje na pieska z twarzami zwróconymi w swoją stronę dzięki czemu miały jeszcze lepszy dostęp do jego i swoich ciał. Dodatkow bardzo podniecający elementem były dochodzące zza kotary dźwięki, ewidentnie Gosia była chlostana przez niejednego Pana, ale nie krzyczała bo ewidentnie któryś z nich aktualnie ruchał ją w usta. Michał czuł się jak w niebie. Dwie bardzo seksowne i sprawne kobiety pieściły jego nagie ciało a kobieta którą kocha była w szkolona na jego oczach na dziwkę. Sandra przypięła jej obroże ze smyczą do szyi, poprowadziła w kierunku siedzocego na fotelu Marco. Patrzyła lubieżnie na jego dużego stojącego penisa. Sandra wstrzymała ją przed Panem i powiedziała: - Wiem dziwko, ze bardzo chcesz mieć już w sobie tego boskiego kutasa, ale zanim to nastapi musisz na to zasłużyć. - Zrobię wszystko Pani - odpowiedziała bez zastanowienia Magda W tym momencie gdy kończyła wypowiedź otrzymała siarczystego policzka od Sandry - Czy ktoś Ci pozwolił się odzywać szmato - krzykneła Magda spuściła wzrok i nie odezwała siebie - No właśnie. Najpierw przejdziesz pewnie system tortur które dla Ciebie wymysliłam, gdy przejdziesz je bez zająknięcia wtedy pozwolę Ci dotknąć tego olbrzyma, rozumiesz dziwko ? - Tak Pani - odpowiedziała nie podnosząc wzroku - Dobra suczka. Jako pierwsze sprawdzimy Twój próg bólu. Bede Cię biła pokolei po piersiach, brzuchu, udach, tyłku, placach i cipce. Kazdy kolejny cios bedzie mocniejszy. Mowisz stop w momencie kiedy nie będziesz już mogła wytrzymać. Zabraniam Ci wydawania dźwięku, rozumiesz ? - Tak Pani Sandra podniosła Magdę z ziemi za pomocą smyczy. Przypięła ją do znanych jej z wczoraj kajdanek zwisających z sufitu. Rozpoczęła chlostę od piersi. Pierwszy był praktycznie nie wyczuwalny, ale drugi był mocniejszy. Magdzie udało się dojść do 12. Następnie również do tej samej liczby doszła w przypadku ud i brzucha. W przypadku pleców i tyłka była mocniejsza bo doszła do 16 i 20. Natomiast w przypadku cipki odpadła na 6 razach. - Grzeczna dziewczynka. Jesteś bardzo wytrzymała - pochwaliła Magdę Sandra Odpięła jej kajdanki z nadgarstków. Natychmiast upadła na kolana czekając na kolejne zadania. - Teraz musisz jako dziwka nauczyć się przyjmować odpowiednie postawy. Gdy dostaniesz polecenie na kolana. Klękasz, ręce splatasz za plecami, wypinasz cycki, otwierasz usta i wyciągasz język. Pokaż jak to robisz Magda natychmiast wykonała polecenie - Brawo, jesteś pojętną suką - powiedziała Sandra - a teraz gdy dostaniesz polecenie wypinij się. Wyciągasz ręce przed siebie wypinasz dupe najmocniej jak umiesz zaprezentuj Madzia natychmiast przyjęła wymaganą pozycję. Sandra chwyciła smycz zwisającą między piersiami Magdy i pociągnęła ją w stronę Marco. Obie uklęknęly przed nim. - Teraz suko pokaże Ci jak należy pieścić prawdziwego mężczyznę. Ale żebym była pewna, że dobrze słuchasz i zapamiętujesz wprowadzimy małe zmiany. Sandra wstała i przyniosła trzy zabawki i sznurek. Zaczęła nawilżenia niezbyt dużego korka analnego i włożenia go w tyłek Magdy, następnie w jej cipke wsadziła wibrujące jajko a na koniec przywiązała do jej łechtaczki wibrującą "różdżkę". - No dziwko teraz jestes gotowa. Tylko pamiętaj nie wolno Ci dojść! Masz się powstrzymywać! - ostrzegła Sandra przekazując piloty do urządzeń Marco. Ten odrazu włączył wszytskie trzy urządzenia na najniższy tryb wibracji. Magdą aż delikatnie zatrzęsło gdy poczuła przyjemne wibracja w jej rozgrzanym ciele. Sandra tylko się uśmiechnęła. Wyciągnęla język i zaczęła nim delikatnie jeździć wokół główki penisa Pana. Zataczała powolne kręgi nigdzie się nie śpiesząc. Nastepnie przeszła do ruchów wzdłuż wędzidełka. Góra i dół, ale tym razem robiła to szybciej aż wreszcie Marco chwycił ją za głowę i gwałtownie naparł swoim kutasem na jej gardło. Zaczął ją ruchać w gardło. Sandra zaczęła się krztusić ale poddawała się woli Pana. Z jej gardła zaczęła spływać gęsta ślina. Chwyciła za smycz Magdy i przysunęła jej twarz bardzo blisko, tak aby dokładnie widziała co się dzieje. Suka była bardzo podniecona, nie dość, że widziała jak Sandra obciąga najlepszego kutasa jakiego w życiu widziała, to jeszcze jej nozdrza drażniły bardzo seksowny zapach fiuta Marco pomieszany ze śliną Sandry. Dodatkowo Pan przełączył wibracje na mocniejsze, powodując u niej drżenie ciała. Czuła, że zbliża się orgazm, powstrzymywała go z całych sił, ale nie wiedziała ile jeszcze wytrzyma. W tym czasie Diana i Basia zajmowały się nadal Michałem. Gdy jego dziewczyna przeżywała biczowanie one zajęły się jego kutasem. Najpierw delikanie i powoli zlizały jego boki, od góry do dołu, przesuwały języki i usta wzdłuż, od samego czubka po nasadę. Później zaczęły całować się w osobliwym trójkącie, one i jego żołądź. Pieściły go najlepiej jak umiały. Po pewnym czasie takich pieszczot powiedział im, że zaraz dojdzie. Natychmiast przestały a Diana złapała go u nasady przyrodzenia i mocno ścisneła. Czuł, że krew przestała płynąć i momentalnie jego kutas zrobił się bardziej czerwony i nabrzmiały. - Ciiii - wyszeptała mu do ucha Diana - jeszcze nie jest pora na orgazm, poczekaj, powstrzymaj to, myśl od swojej dziewczynie Walczył, ze sobą z całych sił, z wysiłku zaciskał mięśnie. Robił wszytsko, żeby powstrzymać nadchodzącą fale spełnienia. Po niedlugim czasie odetchnął głęboko, przeszło. Dziewczyny to odrazu zobaczyły. Basię bez słowa ponownie chwyciła go w usta i zaczęła obciagać, natomiast Diana usiadła bokiem do niego, tak że piersiami oparła się na jego klatce, jedną ręką zaczęła pieści jego jądra a drugą wodziła po torsie. Przysunęła się swoje usta do jego ucha i wyszeptała: - Bardzo dobrze, właśnie tak masz się powstrzymywać. Musisz być stać się długodystansowcem i ja Ci w tym pomogę. Zaczęła całować jego ucho, lizała je i delikatnie podgryzała. Schodziła coraz niżej z dłuższym przystankiem na jego sutkach. Wreszcie uklęknęła przed nim, złapała Basię za głowę i zaczęła nabijać z całych sił jej usta na penisa patrząc mu jednocześnie głęboko w oczy. Suka zaczęła się krztusić, masa śliny wylewała się z jej ust ale nie wzbraniała się przed tym, dzielnie brała go po same migdałki. - Widzisz jaką jest dobrą dziwką - zapytała Diana - Twoje ukochana juz niedługo też taka będzie. Zabrała Basi głowę i odtrąciła ją na bok, sama zaczęła obciągać mu jak szalona. Brała go po same jaja. Robiła to jak profesjonalistka. Był w siódmym niebie. Nigdy żadna kobieta nie zrobiła mu tak wyśmienitego loda. Po chwili czuł, że dochodzi. Ona też to poczuła. Momentalnie przestała. Wstała jak wcześniej złapała go mocno u nasady. Tym razem powstrzymanie orgazmu nie było takie łatwe. Zaczął drzeć i się wiercić, ale ona nie zwracała na to uwagi tylko mocno go trzymała. Gdy się uspokoił kazała mu się położyć płasko na kanapie. Gdy to zrobił Basia przystąpiła ponownie do robienia mu loda a Diana uklęknęła nad jego twarzą i nadstawiła Obie swoje dziurki do lizania. W tym czasie Magda przeżywała gehennę. Nie dość, że zabawki wciąż pieściły jej obie dziurki to jeszcze patrzyła z pożądaniem jak Marco rucha Sandre w usta. Czuła, że nie wytrzyma tego i zaraz dojdzie. Gdy już była na skraju orgazmu zaczęła się trząść i napinać całe ciało. Zobaczył to i wyłączył zabawki. Teraz patrząc jej głęboko w oczy posuwał usta Sandry. Uśmiechnął się i puścił jej oczko. Z wolna zaczęła się uspokajać. Gdy już myślała że teraz ona dostapi zaszczytu obciągania, to Marco oderwał Sandrę od swojego kutasa i powiedział: - Nasza suka prawie doszła bez pozwolenia, gdybym nie zatrzymał urządzeń to byłoby nieszczęście. Należy jej się kara. Bądź tak miła i pokaż naszej dziwce co spotyka niegrzeczne uległe - mówiąc to uśmiechnął się szelmowsko. Sandra również się uśmiechnęła. Wstała z kolan i pociągnęła Magdę za smycz w stronę ściany: - Przynosisz mi wstyd dziwko - uderzyła ją w policzek z otwartej dłoni - Teraz czeka Cię założona kara. |