Bratnia dusza poszukiwana - scat, piss :) może dominująca? switch?
Rzeczyświście „dusza“ wyraża się w potrzebach, w historii określenie to nabrało patosu i zaczęło kojarzyć się zbyt wysoko, jednak dusza nie jest zbyt daleka od ciała i wywodzi się z cielesności. Jeśli poznasz autentyczną bliźniaczą duszę, wszystko co odnosi się potrzeb jest zgrane i o tym się wie.

Uwielbienie do praktyki lub praktyk jest typowe dla switcha, brak dodatków typu podsycanie emocji, drama, rozgrywki ambicjonalne to także nie świat switcha.

Co do degradacji, upodlenia, tresur wszelkiej postaci to na dłuższą metę nie dają one podstaw do tworzenia czegokowiek międzyludzkiego, bo człowiek urobiony przez kogoś jest w rzeczywistosci duszą okaleczoną i obraną z realnych potrzeb. Jaka to może być szczególna więź z bezosobową jednostką godną pogardy? To może być wyłącznie upadek.

Mnie nigdy nie pociągały to całe tresury, jestem zdania, że te zawsze robienie czegoś wbrew techniką łamania ludzkiej woli, czym innym jest trening, gdy uznaje się potencjał, granice obustronnie.

Jeśli ktos ma naturę niewolniczą to też bzdurą jest tresowanie takich, bo niewolnik oddaje swój potencjał na samym początku w depozyt, więc ten, co go bierze, wie co bierze i w tym też dusza odgrywa zdecydowaną rolę jesli chodzi o porozuniewanie się.


  PRZEJDŹ NA FORUM