Najboleśniejsze manto
SM to nie jest umowa zlecenie, tylko to, co wypływa z naszych preferencji, a kwestią głębszego poznania jest płynność. Umówić się na praktyki w interakcji z kimś, a praktykować ciągłość relacji, to inne punkty odniesienia. Całkiem inna dynamika.

W chłoście nie chodzi też o namiętność, tylko o to, że jest się takim, a nie innym.


  PRZEJDŹ NA FORUM