Przyjmę niewolnicę na stałe
Cześć.
Nie wiem czy w ogóle chcę ze mną rozmawiać. Nawet nie chce bym wyjaśnił cokolwiek. Nie wiem co mam robić, jestem w kropce. Zakochałem się w niej. Jest cudowną kobietą wrażliwym kwiatkiem. Głupia sytuacja wyszła i chyba poważnie do mnie nie podchodzi bo jak by podchodziła to chciałaby wyjaśnić sprawę. Ja bym chciał porozmawiać by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Chciałbym aby wszystko się poukładało i żeby w końcu była szczęśliwa i spełniona. Jest cudowną i wspaniałą kobietą. Dziwne ale kocham ją i bardzo tęsknię za jej głosem, rozmowami, wspólnym widzeniu na telefonie. Proszę Boga by pokochała mnie takim jakim jestem bo ja ją kocham taką jaką jest.
Pozdrawiam


  PRZEJDŹ NA FORUM