Szukam niewolnicy na stałe
slodki.dran@onet.pl
Sam mam 36 lat czynnego stażu w klimacie. Być może masz o rok czy dwa więcej... Tyle, że nic z tego nie wynika... Słusznie też nie pretendowałeś do miana Mastera (dobrze chociaż, że próbując oceniać innych znasz własne ograniczenia), bo gdybyś się za takiego uważał, to ja wstydziłbym się wtedy tego określenia używać w stosunku do siebie. Dlaczego? Wystarczyła mi lektura jednego z Twoich anonsów. Pozwól, że Ci go przypomnę: "Warszawa-Piaseczno.Pan zamieni swoja niewolnice z kontraktem na inna do 55 lat.Tylko powazne oferty..." Żeby nie było - tekst przeniesiony metodą kopiuj-wklej. Twój tekst... Opublikowany 02.05.2017 o godz. 20.22 pod tytułem "Zamienie niewolnice" (pisownia oryginalna). Dla mnie myśl o potraktowaniu kogoś - kto w którymś momencie Ci zaufał i oddał się Tobie bez reszty - jak przedmiot jest po prostu ohydna. I chyba tym właśnie różni się Master od kogoś takiego jak Ty. Dla mnie uległa, niewolnica a nawet kajira (wiesz o czym mówię czy wytłumaczyć?) mimo swego oddania (nawet całkowitego) nie przestaje być Człowiekiem. Dla Ciebie jak widać nie... Mało tego - dla mnie jest moim skarbem. Dla ciebie - jak widać - jest kimś, kogo można potraktować jak zużytą szmatę. I nie pisz mi, proszę, że to było konsensualne, zawarte w Kontrakcie itp. - bo nie chciałbym sobie obrzygać klawiatury... Dla mnie dyskusja jest w tym momencie zakończona. Ale oczywiście będę wdzięczny jeśli będziesz tu nadal wypisywał swoje "mądrości". Podbijasz mi anons w ten sposób...


  PRZEJDŹ NA FORUM