Kto pcha się dziś na nijaką tresurę? Może jednak te kuwety w miejscach publicznych?
Markis, to jest analiza typu inżynierskiego, techniczne podejście do spraw kulturowo złożonych i od siebie niezależnych.
Różne kręgi obyczajowe, prawo uświęcone tradycją jak w islamie, czy hinduizmie, komunizm, reżim i eksperymenty biogenetyczne, seksturystyka jak w Tajlandii, tam to LGBT to śmiechostka. Oczywiście, nie trzeba szukać daleko, by odnaleźć ślady klinik reprodukcyjnych, a któż to powiedział, że „wy, Polacy do tego nie dorośliscie”? I właśnie tym się różni humanitaryzm od technologii, że o cywilizacyjności decyduje prawo chroniace godność jednostki, jej prawo do własnych genów. Niestety to właśnie technologie uprościły rozumowanie jak i spłaszczyły podejście do istoty ludzkiej jako do ośrodka sekspropagandy, ubierając to w różne klimaty i teorie psychoedukacji, oczywiście z pominięciem wartości wyższych (dualizm) i granic. W imię wydajności jak na produkcji(marksizm kulturowy). Wszędzie jest jakaś konkurencja, pytanie czy jadę tym pociągiem o nazwie „Uprzedmiotowienie i wygrana”, czy „Podmiotowość i wewnętrzna autonomia".


  PRZEJDŹ NA FORUM