Nuda i klimatyczny rytuał jako odcięcie się od plagiatu tożsamości.
Czujesz się jednak jak ryba w wodzie, a woda gasi iskrę...czyli jesteś w temacie, a chodzi mi o pewien rytualizm i nie boję się określić go nudnym, czyli o poziom świadomej rutyny zastępującej ekstatyczną atencję. Myślę, że akurat tu dopiero zaczyna się zanurzanie od momentu wygaszenia...emocji i tej dramy.


  PRZEJDŹ NA FORUM