| Jeżeli mamy do czynienia z tworzeniem relacji poprzez manipulację, wymuszanie czy strach,dla pobudek znanych tylko danemu "tworzycielowi"to w moim odczuciu to są zaburzenia osobowości....jezeli nie baczymy w ogólnym rozrachunku na dobro drugiego człowieka - to to jest zaburzenie i nie jest wytłumaczeniem tutaj wypalenie czy znudzenie w klimacie. To fanatyzm i niezdrowe zapędy które powinno się ucinać w zalążku... Relacja to zawsze pozytywna atencja i pozytywni atencjusze. Nawet jezeli w danym momencie jedna strona żywi żal i wewnętrznie walczy. W ogólnym rozrachunku ma być kolokwialnie mówiąc dobro. Negatywnych kreatorow historia zna wielu i swiat współczesny moze też wymienić kilku takich "Panów". Sadzę, ze jako jednostki wiekszego wpływu na tych wielkich fanatykow nie mamy, ale tych mniejszych, lokalnych można i powinno sie wystrzegac lub prostować. |