Lalki z potencjałem , marionetki bez życia- także o preferencjach do związków aktywno-pasywnych
Jestem zdecydowanie fetyszystą lalek, ale również wszelkich innych „materializacji”. Moja porcelanowa dama to „Jesiona”, ma głęboko pasywne oczy, rysy angielskiej drobnomieszczanki. Chętnie poznam klimatycznych kolekcjonerów.


  PRZEJDŹ NA FORUM