Rafał 33 lata początkujący uległy.
Czy będąc wiecznie zamaskowanym możemy mówić o realności? Czy samo przywdziewanie maski nie tworzy iluzji? Jak można mówić o uznaniu realnego świata gdy ten świat odrzucamy, naginamy go poprzez zakładanie twarzy kogoś kim nie jesteśmy? Wydaje mi się, że uległość prowadzi do poznania siebie, otwarcia swej duszy i uznania świata takim jakim jest naprawdę.


  PRZEJDŹ NA FORUM