Rafał 33 lata początkujący uległy.
Zgadzam się z Panią, iż nowoczesna rozwiązłość stoi w opozycji do realizmu. Jest swego rodzaju teatrem, człowiek wciela się w role potrzebną do odegrania odpowiedniej sceny. Jednocześnie pisze Pani, że człowiek ma naturę zdolną do nabywania przyzwyczajeń, że tylko od naszej dyspozycji intelektualnej zależy czy będziemy się w nich ugruntowywać i prawdziwie je poznawać. I właśnie w tym doszukiwał bym się drogi do realizmu. Bo jeśli przyzwyczajenia będą szły w parze z prawdziwą naturą człowieka, a rozwiązłość z obiema wyżej wymienionymi to osiągniemy realizm.


  PRZEJDŹ NA FORUM