Jeszcze populizm tak daleko nie zaszedł, by był w stanie preferencje ludzkiej natury ustalać, albo wpływać na cechy wrodzone. Człowiek może natomiast sam siebie skutecznie oszukiwać, udawać świętoszka dla podtrzymania swej iluzji poprawności. "Kulturowa choroba"- to tylko językowa hiperbola, chodzi o stworzenie pewnego kontekstu przez wyolbrzymienie. Realnie osoby klimatyczne są dużo zdrowsze psychicznie niż te tłumiace swe inności, ma to także związek z subwersywnością i ich niezgodą na symboliczną przemoc. Są jednak i tu pewne wyjątki, osoby które przepracowują swe zaburzenia, najczęściej ulegli.
|