| bdsm.pl |
| "niech ktoś wytłumaczy mi co to znaczy "komercja" w odniesieniu do tematyki tego forum." Genralnie usługi seksualne płatne lub za inne benefity, są prostytucją. Nie ma przy tym znaczeni kto komu wsadza i co wsadza, jets to seks alternatywny. Gdyby było inaczej, musielibyśmy przyjąć że biseksualni nie mają życia seksualnego, a prawnie tak to nie wygląda. Poza tym takie twierdzenie byłoby przejawem braku akceptacji wobec odmiennej orientacji seksualnej. A więc wychodzi na to że gdy laska wsadza komuś straponem za kasę to jest to seks, i to nawet penetracyjny, w tej sytuacji wykonywany w ramach prostytucji. Są też rodzaje seksu niepenetracyjnego np. oralnego i je również można wykonywać za benefity lub wynagrodzenie, i to wtedy też jets prosyttucji i znów cwaniary się oburzają że to niby brak akceptacji a tymczasem akceptacja jest, wobec faktu, że istneiją na świecie laski co się puszczają za kasę. Lewactwo się obraża i twierdzi że prostytucja to sexworking. Żaden to working bo ani po polsku ani nie odprowadzają od tego podatków. Więc mówię na to "osoby komercyjne" i jest spokój. Przy okazji wrzucam do worka fakt jest częste pobieranie zaliczek za usługi których nie mają zamiaru wykonać, co jest wyłudzeniem, albo udają osoby wolne ale w trydnej sutuacji wymagającej pomocy, co też jest wyłudzeniem, czasem sprzedają durne filmiki i też jest to działalność komercyjna rzadko rejestrowana i najczęściej z punktu widzenia podatkowego uprawiana nielegalnie, aby maksymalizować krótkoterminowy zysk. Wszystko to ładnie się mieści w terminie bycia osobą o orientacji komercyjnej. |