bdsm.pl
"Jak idę na dobry koncert niekomercyjny również płacę."
Twierdzenie że coś jest akceptowalne społeczenie bo za to płacą jest poważnym błędem w postrzeganiu świata. Za zdjęcia zgwalconych dzieci umazanych w odchodach też płacą. I za morderstwo pacą.
Transakcyjność operacji nie czyni jej szlachetną ani nieszlachetną.
Fakt że na koncert chodzą ludzie i kupują bilety nie czyni go wartościowym.
Koncert jest działalnością akceptowaną społecznie i bez okraniczeń wiekowych oraz w pełni zgodną z prawem, seks za pieniądze nie jest nawet akceptowalną formą działalności gospodarczej.

Niska jakość seksu za pieniądze wynika z
1. powtarzalności dal wykonawcy
2. braku wyjątkowości u odbiorcy
3. zupełnego braku perspektyw rozwojowych takiej interakcji
i kilku jeszcze. Ale jak ktoś nie odróżnia koncertu od seksu za pieniądze to co ja tu się będę wysilał.

Dodam jeszcze jedną skrajną różnicą pomiędzy seksem za pieniądze a koncertem.
Koncert jest prezentowaniem produktu medialno-doznaniowego który jest unikalny i bez wykonawców nie miałby miejsca, bo z reguły żaden ze słuchaczy nei byłby w stanie odtworzyć wdarzenia samemu.

Z kolei seks za pieniądze jest próbą skomercjalizowania czynności prostej którą każdy potrafi odtworzyć i z reguły odbywa się to za darmo, a jedynym powodem że jest to płatne jest to że dochodzi do manipulowania rynkiem poprzez sztuczne ograniczenie podaży ze strony leniwych kobiet. Jest to zresztą promowane przez lewackie media, które prowadzi do milionów nieszczęśliwych samotnych kretynek które nie mają pojęcia jak zastąpić elektrownię na gaz elektrownią na coś innego.
Jest to działalność tak samo oburzająca, jak namolny bezdomny który co chwila Cię nachodzi i z uparciem maniaka wmawia że masz mu płacić za niesikanie na trawnik bo on go pilnuje.


  PRZEJDŹ NA FORUM