| Szukam suki i przyjaciółki, Kraków lub okolice |
| Cześć, tak jak w tytule - szukam młodszej ode mnie dziewczyny (maks. 35) na spotkania w klimacie bdsm. Raczej na dłuższy układ, nie pojedyncze wyskoki, no ale od czegoś trzeba zacząć. Nie interesuje mnie żadna relacja wirtualna, ani sponsoring. Szukam realnej kobiety i to takiej, z którą można fajnie spędzić wieczór, ciekawie pogadać, nawiązać więź. Nie chodzi przecież tylko o związanie i solidny wpierdol ... Najlepiej, jakbyś była z Krakowa lub okolic (do 50 km), bo jeśli mielibyśmy się spotykać 2-3 x tydzień, to logistycznie będzie trudno ogarnąć. Wzięcia ciebie pod mój dach na 24/7 na razie nie mogę zapewnić, może kiedyś ... Czego nie robię, nie toleruję: medical, animal (!), trwałych obrażeń, ran, scat (bo mnie obrzydza), shibari (bo jeszcze brak doświadczenia, kiedyś chciałbym). Wszystko inne teoretycznie na tak, w praktyce zależy, czemu się poddasz. Osobliwie lubię public i zabawę twoją nagością w przestrzeni miasta. U mnie jest bezpiecznie i elegancko (wiem, kretyńsko to brzmi przy bdsm): będziesz miała 2 hasła bezpieczeństwa, wchodzimy w temat stopniowo i to uległa wyznacza granice. Więc dziewczyny, które wyznają dewizę "możesz sobie robić ze mną co chcesz, nawet mogę nie mieć jakiejś części ciała" xDD - dajcie sobie spokój i nie zawracajcie mi głowy. Szukam suczkę-realistkę. Kilka słów o mnie: rozwiedziony, mieszkam samotnie, mam 52 lata (ale nie wyglądam na tyle, na pierwsze wejrzenie dają mi z 10 mniej). 180 cm, 87 kg, pozytywnie nastawiony do życia, energiczny. Umiem zbić |