Uwiarygadniać się przed uległą? I jak?
Wg mnie zdjęcie jest wystarczającym elementem uwiarygadniającym. Jeśli budujemy zaufanie, to spotkania w miejscach publicznych, na neutralnym gruncie, długie rozmowy przez kanały internetowe powinny to wypracować. Jeśli jednak uległa żąda skanów dowodu, czy danych z zakładu pracy jest przesadą i wg mnie ma co innego na celu. Skan dowodu jak najbardziej może służyć do wyłudzenia kredytu lub pożyczki, kradzieży tożsamości, dane z zakładu pracy są zbyt daleko idącą ingerencją. Przyznam, że nikt nigdy mnie o to nie prosił. Gdyby jednak, to bym od razu zrezygnował z takiej znajomości, gdyż wiem, że po drugiej stronie jest większy oszust niż mnie się o to podejrzewa.


  PRZEJDŹ NA FORUM