Niespodzianka od żony
Straciłam pięć minut życia na przeczytanie tego czegoś. "Opowiadanie" bez polotu, bez emocji, zapis technicznych szczegółów, które urodziły się w czyjejś głowie. Może zwilży kogoś, kto femdom zna tylko z pornosów, mnie najwyżej rozśmiesza, chociaż uczucie żenady przebija ponad wszystko inne. Ciężko doczytać do końca, zwłaszcza, że całość naszpikowana licznymi błędami: interpunkcja nie istnieje, a stylistycznie - dno i bąbelki.


  PRZEJDŹ NA FORUM