O braku kontroli, którą rozmydla zaufanie
...i o jawnej nieufności...
Markis

Myślę że określenie "Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!".
Jest próbą na ogólne remedium dla mężczyzn, na damskie dramy.
Jaki jest cel dramy?
By szlifować materiał.

Trzeba zadać sobie teraz pytanie, czy poddać się obróbce życia?
Wnioski z "obróbki" są batem, o którym piszesz.

Indywidualny byt, indywidualna droga.
Czyli mądrość życia.

Natomiast BDSM czy SM, z tego rodzaju batem, ma nie wiele wspólnego.


Myślę że zaufanie, jest efektem pracy, obserwacji, indywidualnych potrzeb i uwarunkowań danego człowieka.
Stanu umysłu.


"Sztuką jest dominacja bez bata, właśnie przez wniknięcie do wnętrza uległej." - brzmi to jak manipulacja.



Kruszyna

Zastanawia mnie, co uprawnia kontrolera?
Potrzeba kontrolowanego, czy kontrolującego, względem kontroli.
?


  PRZEJDŹ NA FORUM