Spiritual femdom / Duchowość w kobiecej dominacji
Duchowość a femdom
Tak sobie myślę że żadne pokonanie ego w bdsm nie występuje.
Jeśli popatrzymy na relację to można mówić raczej o podporządkowaniu
swojego ego czyjemuś ego. Osoba dominująca chce realizacji
własnych zachcianek przez drugą stronę. Po prostu chodzi o zwykłe
czerpanie korzyści. Strona uległa wchodzi w taki układ bo:
dobrze się w tym czuje, to podnieca, chce doznań, to sprawia przyjemność itp.
Więc też mówimy o korzyściach. To raczej symbioza.
Nie ma to nic wspólnego z pokonaniem ego.
Tyle moje zdanie.
Wszyscy się z tym zgadzacie?
Pozdrawiam



  PRZEJDŹ NA FORUM