| Sama nie byłam w stanie przebić swoich piersi, struktura tkanek jest zbyt twarda. Na szczęcie poznałam partnera do zabaw najpierw przebijał moje piersi igłami do punkcji są dość długie i grube, a mimo to wyginały się, ból mi odpowiadał dlatego kontynuowaliśmy tortury piersi gwoździami. Wbicie ich młotkiem w pierś było nieco bolesne ze względu na to że są tępo zakończone, ale wyjęcie ich to był odlot partner musiał dosłownie je wyszarpywać, myślałam że posikam się z bólu. Rekonwalescencja trwa stosunkowo krótko 2-3 tygodnie, po zabawach nie pozostają żadne blizny. Krótko mówiąc polecam. |