| Przebicie piersi na wylot |
| Wątek kontrowersyjny? Chyba jednak nie. Jednak pobudził mnie do napisania kilku uwag, które może lepiej trafią do ludzi z klimatów "nie-bdsmowych". Doświadczanie bólu, lub raczej praktykowanie bólu, to pewna tendencja do regresji drogą impulsów cielesnych i gdzieś w pamięci genetycznej to jest zapisane i ujawnia się w nawykach. Uważam, że to są niszowe klimaty sadomasochistyczne. Muszę tu jednak zaznaczyć, że sadomasochizm nie jest tym, czym jest BDSM. Oczywiście ludzie rytualnie dokonują różnych zachowań, czasem nazywa się to ludzką perwersją, jeśli nie rozpoznają duchowego kontekstu swych dążeń, kultura może ich określać zboczeńcami, lub świętym. Ten wielokulturowy aspekt zawsze mnie interesował w ludziach, tak jak i klimaty w klimacie. Tak jak z robieniem tatuażu, tak i z umiłowaniami do podwieszania, kolczyków itd. Średniowiecze by to przyjęło myślę także w formie dzisiejszej wynaturzeń umysłu. Ważne by być autentycznym, a nie przyjmować na siebie maski podpatrzone od innych. Większość jest w drodze i dopiero odkrywa prawdę w swej istocie. Jeśli już się dotrze do swojego klimatu, nie jest możliwe i pożądane, by być kimś innym niż z urodzenia. |