Witam, chciałbym podzielić się swoją opinią o powieści "Zbyszek" autorstwa Petronelli Geissel. Książka tak naprawdę nie jest tak oczywista w swej ocenie jak mogłoby się wydawać, powieść mocno odstaje od klasycznych innych tytułów tego rodzaju. Wykorzystuje schemat typowy dla powieści BDSM i zaczyna się w sposób bardzo podobny. Niespodziewane wejście w świat BDSM przez głównego bohatera, kiedy musi zmagać się z szokiem i codziennie nowymi bodźcami. Tutaj nie ma zaskoczeń, główny bohater wychowywał się w kompletnej kontrze do tego świata, więc to zrozumiałe że jego "przygoda" jest pełna tych emocji. Autor bardzo dobrze i z wyjątkową lekkością, a zarazem pomysłem opisał kolejne kroki i fazy w tresurze głównego bohatera. Przede wszystkim na plus jest budowanie napięcia i zaskakiwanie czytelnika kolejnymi etapami, dzięki temu chce się ciągle przeczytać kolejny rozdział. Bardzo dla mnie na plus było właśnie zaskakiwanie czytelnika ciągłymi ostrymi zabawami które się pojawiają niespodziewanie. Po przeczytaniu I tomu czułem niedosyt. Powieść urywa się nagle. Po prostu. Nie umiałem i chyba dalej nie umiem stwierdzić w zwłaszcza w dalszej części powieści, który wątek był główny. Tym bardziej, że sam tytułowy Zbyszek pod koniec dla mnie jakoś zniknął. Niby był przez cały czas, ale jakiś taki niewidoczny. Mam nadzieję, że w drugim tomie będzie go zdecydowanie więcej.
|