Z zabawkami w miejscu publicznym
Chciałam się podzielić moją historią ,)
hej kruszyna, nie biegam z korkiem po krzakach z gołą dupą ,) Moje spacery wyglądały tak że spacerowałam normalnie po parku, nie kryjąc sie przed nikim bo byłam normalnie ubrana, nawet z lisim ogonkiem byłam w sukni tak że nikt nie widział co mam pod nią. Dla przechodniów byłam normalną spacerowniczką nie wzbudzającą żadnych podejrzeć ani nie wyróżniającą się. Tylko ja wiedziałam (i czułam), co się skrywa pod ubraniami co sprawiało mi przyjemność i podniecenie ,)


  PRZEJDŹ NA FORUM