| kontrakt między os dominującą, a uległą czy jest taka potrzeba jeśli tak to po co? |
| Witam. Opowiem jak to było u mnie. Wraz z żoną uprawiamy cuckold. Poznaliśmy pewnego Pana z którym nawiązaliśmy dłuższą relację. Ta relacja z spotkania na spotkanie coraz bardziej rozkwitała. Pan jest osobą dominującą, i dlatego takiego poszukiwaliśmy, by sprostał fantazjom mojej żony. Z czasem zarówno Kochankowi, jak i mojej Żonie zaczęła przeszkadzać moja zbytnia ingerencja w związek. Nasze relacje zostały skierowane w stronę ultimate, gdzie ja podporządkowałem się żonie. Jak Pan zobaczył, jak mi się to spodobało, to też to zaczął wykorzystywać. Począwszy od dominacji psychicznej, kończąc na fizycznej. To on wpadł na pomysł kontraktu. Namówił do tego moją Żonę, i taki kontrakt został mi przekazany do podpisania w czasie naszego wspólnego wyjazdu. Raczej należało by go traktować w moim przypadku jako dokument, który miał mnie ostatecznie upokorzyć niż dokument prawny. Ale podpisując, ja sam przed sobą zobowiązywałem się do przestrzegania go. |