| Ja mialam kilka rozmow z teoretycznymi właścicielami i często się zdarzało, że mowili no dobra ale co Cie kreci wyzwiska, creampie,wiązania, co? Jakby to była rzecz najistotniejsza. Mowili ze gowno wiem a nie tam ulegla 😁, ta więź jest przecież najpiękniejsza, najwazniejsza i najsilniejsza. Nie ma drugiej takiej na świecie. To dla "uleglej" największe wyzwolenie. Nie chcę Pana, który tak samo nie uważa. Ulegla mimo sily swojego Pana i jego absolutnej sprawczosci powinna czuc się bezpiecznie. Widziec Boga w swoim Panu. Nie widziec za nim świata. Nie bać się go. Wiedziec na pewno,że wszystko co robi jest dla niej dobre. Pan może, a nawet powinien być miłosierny. |