| Jeszcze raz , Pana - dobrego I milosiernego |
| Bardzo mi się podoba, co napisałaś o samozwańczych masterach i o moralnej stronie zwiazków. Dobrze to ujęłaś, ponieważ Master to ktoś w korelacji z drugą osobą i klimatem. To nie ktoś dominujący z zachowania, tylko znający swoją rolę w dominacji. Brawo, że kroczysz dobrą ścieżką wyznając zasady z poziomu głowy. |