| Ta "pani" krąży wirtualnie po całej chyba Polsce i ile razy zawita na śląski to jestem w w jej zapamiętanych a w ogłoszeniu ma napisane, że jeśli tak, to masz obowiązek się do niej odezwać. Kiedyś się odezwałem i nastąpił jakiś ciąg dziwnych poleceń, prowadzących oczywiście do zaliczki. A dokładnie tak jak pisze Aszli, oczywiście od razu czerwona lampka. Po którymś razie znowu się odezwałem dorzucając, że nie ma sprawy bardzo chętnie, ale oczywiście zero zaliczek i wiecie co, zablokowała mi możliwość pisania do niej. Ale jak się okazuje to nie koniec. Za każdym "pobytem", na śląsku jestem w jej zapamiętanych, oczywiście bez możliwości z nią kontaktu. To coś co się tak nazywa z "automatu" wyszukuje profile pasujące do swojego biznesu i zarzuca wędkę. |