| Szczotka toaletowa w odbycie |
| W podstawówce to się chyba zasadniczo poznaje swoje ciało i eksperymentuje. Też się bawiłem tyłkiem. Pamiętam jak miałem jakiś zabawkowy zestaw miękkiej gumowej pompki (gruszki) z gumową rurką. Po włożeniu tej gruszki do tyłka, dmuchałem w rurkę, aby gruszkę napompować i odłączyła od wężyka i została w środku. Przez moment miałem stres, że mi tam zostanie, bo parciem nie od razu tak chciała wyjść, ale po kilku próbach i grzebania paluchami, wydusiłem na zewnątrz razem z gównem Zabawa ze szczotką to jeszcze przede mną jak się kiedyś odważę i zakupię taką szczotkę. Stanowi jakiś pomysł i padło tu trochę więcej szczegółów i informacji. W sumie tak myślę głośno, czy szczotka do mycia butelek by się też nadawała. One mają zazwyczaj krótsze włosie, za to dłuższy odcinek. A na filmie z ostatniego linku, też zabawa w pełni udana. Nie widać by ćwiczyła krótko przed, ale próbowała się mentalnie rozluźnić i zrelaksować pośladki. Sprawia wrażenie, że to taka prosta, niewinna zabawa |