Szukam chętnej uległej na pising
Nikogo tu nie znadziecie, to graniczy z cudem, ponieważ nikt nie zaryzykuje spotkać się z nieznajomym z internetu. Fantazja i podniecenie to jedno, ale obawa o zdrowie i życie to drugie. Ja zaryzykowałem po 2 miesiącach pisania oplacało się, ale jak komuś o tym opowiedziałem to stwierdziły, że jestem odważny bardzo szczęśliwy W związku z tym, że sam szukam partnerki lubiącej pissing, to rozumiem tu piszących, ale to nie jest realne w tej formie tu przedstawionej. Wystarczy zobaczyć ile jest już tutaj tematów, które wyraźnie mówią, że istnieje obawa, strach, która jest silniejsza od podniecenia.

Dlatego warto poznawać się w realnym życiu i próbować odkrywać fetysze wzajemnie czasami na podstawie luźnych rozmów, żartów. Osoba jak będzie was znać, to podejdzie do tego z większym komfortem i na pewno się uda.

Pozdrawiam wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM