O seksualnej sztuce walki
Nie wnioskuję jednak byś toczyła walki o pozycję, z entuzjazmem rywalizowała o status nad "przegranym". Takie starcia zasadniczo owocują autonomią i służą podtrzymywaniu poziomu agresji (rozumianej jako witalność) na stałym poziomie.


Mnie od Innych ludzi bardziej zależy na kolektywie o wspólnym trzonie. Poznałam dualizm dusz i odrzuciłam wszystkie nadzieje pokładane w Drugim.





  PRZEJDŹ NA FORUM