| Czy masochistyczna ticklee znajdzie tu sadystyczną Panią Tickler? (Tickling, soft BDSM) |
| Witam wszystkich! Jestem nowa na forum, toteż pozwólcie, że się przedstawię, a przy tym solidnie rozpiszę, za co z góry przepraszam. Jestem dwudziestokilkuletnią dziewczyną, w życiu codziennym twarda, dominująca z charakteru, pewna siebie, pracująca w służbach, trenująca sporty walki, ale... Jest jeden i tylko jeden obszar, w którym pewność siebie ustępuje onieśmieleniu, pozwalam sobie na bycie słabą, uległą, bezbronną, zdaną na łaskę i niełaskę drugiej strony, a w którym to obszarze bardzo chętnie oddam pełnię kontroli drugiej kobiecie. Mianowicie, jest to obszar kinku, fetyszu, a tak się składa, że moim największym fetyszem jest tickling. Oprócz niego, kręci mnie orgasm control, light spanking, sensory deprivation, sensual play (zwłaszcza zabawa kostkami lodu), odgrywanie ról, łagodna forma pet play. Ubóstwiam bondage, łańcuchy, kajdanki, smycze, obroże, kneble, opaski na oczy, body worship. Uwielbiam wszelkie gry psychologiczne pogłębiające poczucie bezradności (verbal teasing, tickle talk, powolne podchodzenie do ofiary, zabronienie ruchu w trakcie drażnienia wrażliwych miejsc, zbliżanie rąk tak, bym nigdy nie mogła przewidzieć kiedy i gdzie wylądują itp.,itd.), a w tym wszystkim cenię sensualność. Ten swoisty balans pomiędzy delikatnym, czułym, przyjaznym obyciem, a surowym dyscyplinowaniem w połączeniu ze złośliwym uśmiechem i słownym przypominaniem jak bardzo nie mam tu nic do powiedzenia. Nie kręci mnie wyzywanie, upokarzanie i poniżanie słowne, ale z racji mojego charakteru upokarzające jest dla mnie np bycie zmuszoną do płaczu ze śmiechu, do błagania o litość, albo proszenia o przerwę/zwolnienie tempa, bycie całkiem nago, podczas gdy moja Pani jest ubrana, czy też bycie stopniowo rozbieraną w trakcie sesji przez Panią, natomiast takie formy upokorzenia jak najbardziej uwielbiam, paradoksalnie. Jest to poniżające, ale w głębi duszy bardzo tego chcę i czerpię z tego przyjemność. Z rzeczy, których nie miałam okazji nigdy wypróbować, ale jestem otwarta na eksperymenty - mogłabym spróbować lekkiej elektrostymulacji, bastinado, klamerek na sutki, wax play i zabawy z akcesoriami takimi jak: piórko, wibrator, wibrujące majtki lub wibrujący korek analny. Mam jednak hard limits, których nie będę przekraczać, a są to: medical, igły, zabawy z wszelkimi wydzielinami (scat, pissing, spit, vomit etc.), podduszanie, przypalanie, praktyka forced Bi, dominacja finansowa, mocne bicie innych miejsc niż podeszwy stóp, penetracja czymkolwiek gdziekolwiek w moją stronę, cokolwiek co prowadzi do wycieku krwi. Zaznaczę w tym miejscu również, że nie interesują mnie panowie, ani w roli obserwatorów/współwięźniów, ani tym bardziej w roli aktywnej. Jestem lesbijką i tylko Panie mnie interesują. Jeżeli jest tutaj Pani, z którą ten opis rezonuje, byłabym zaszczycona. EDIT: Zapomniałam dodać ważny szczegół - mieszkam w Wielkopolsce. ^^ |