| Fetysz-męska sprawa |
| Mówię tutaj, określam jako chaos to co kryje kreacja u swojej podstawy, wszystko na tym bazuje i z tego wynika jak i samo chaos czyli prawdopodobieństwo, ruch, działanie, potencjał. Brak jest zarazem powodem i przyczyną do chaosu, wszystko jest paradkosem. Z grubsza to mam na myśli pod słowem chaos. Wszystko co następuje potem jest tylko złożonością tego, przybiera inne formy, tworzy płaszczyzny, dziedziny... Patrzenie przez ten pierwotny pryzmat daje klarownosc i prostotę zrozumienia. To co piszesz o żeńskim pierwiastku wydaje mi się że u podstaw ma samowystarczalność bo kobiecie i w spodniach i w spódnicy społecznie przystoi. Czyli pierwiastek męski jest uzależniony poprzez normy, społeczeństwo do szukania nie wewnątrz a na zewnątrz. Tak jest stworzony biologiczny taniec, społecznie kształtowany... Że osiągniecie równowagi wymaga bycia wewnętrznie tym czego potrzebujemy według społeczeństwa zewnętrznie, jest generalnie nie akceptowalne, jest wewnętrznym rozdarciem. Tylko równowaga daje to o czym piszę. I jak to podstawa / chaos definiuje tak to sie odbywa. Myślę że wcześniej "życie" zmieni formę niż społecznie nabierzemy wiekszego zrozumienia nas samych w nas samych przeciwko nam samym. |