| Zimne dreszcze |
| Dzikość i nomadyzm jako forma alternatywy dla poukładania. Rozmarzony o śnieżnej twórczości, bałwan w księżycową noc? Czy raczej ten w stylu wiktoriańskim i rodzinnym-grupowym? Jakoś nie jestem typem od kulek, wolę lodową cegłę jak proletariat w wersji post-montrealskiej. Weganin? |