Zimne dreszcze
    kruszyna pisze:

    Dzikość i nomadyzm jako forma alternatywy dla poukładania. Rozmarzony o śnieżnej twórczości, bałwan w księżycową noc? Czy raczej ten w stylu wiktoriańskim i rodzinnym-grupowym? Jakoś nie jestem typem od kulek, wolę lodową cegłę jak proletariat w wersji post-montrealskiej.

    Weganin?


Morsuję regularnie. Dobry wstęp do feminizacji kiedy patrząc na dół można krzyknąć "Mamo, Tato! Jestem dziewczynką!!" ,)


  PRZEJDŹ NA FORUM