Szukam miłośniczki lania z Warszawy
Jeśli się boi, to hmmm... tym większy skutek pedagogiczny. Co do uregulowania sprawy, to jedno tylko mam zapatrywanie, o którym na wstępie napisałem. Ale o jakiej właściwie sytuacji mówimy: kiedy przychodzi do mnie grzesznica oddając się w me ręce celem odkupienia win? Czy może kobieta, której przyświeca cel jedyny: spełniać posłusznie wszelkie moje polecenia? Ten drugi przypadek na dłuższą metę nie jest tym, czego bym jakoś szczególnie pragnął...


  PRZEJDŹ NA FORUM