Między preferencją a pasją
Cóż tam się znajduje i znajdować może? Właściwie chodzi mi o scenę i wymagania, z jakimi mógłby mierzyć się klimat.
Pomijam tu całą serię złych wzorców do odsiewu, od napaleńców po szaleńców. Jaki procent tak w polskim społeczeństwie na poważnie jest częścią czegoś więcej niż naciągane preferencje?
Jednak śledząc to wszystko, to chyba większość się już znudziła. Dziś chyba nie trzeba chodzić z szyldami by okazywać chamstwo i arogancję w połączeniu z socjopatią. Nie wiem, ale mam wrażenie, że właśnie zachowania asocjalne są tym, co ciągle staje na drodze pasjonatom chociażby.


  PRZEJDŹ NA FORUM