| Nietypowa i dyjska Królowa |
Markis pisze: I w kastach i poza kastami Hinduski stoją niżej w hierarchii od mężczyzn. Piszesz o patriarchacie. Nie ma on jednak wiele wspólnego z femdom, ponieważ femdom żyje swoim życiem. Nawet w męskim systemie rodowym lub pod rządami andokracji. Daleko szukać nie musisz, wystarczy spojrzeć, jak ta męska organizacja funkcjonuje w przełożeniu na prawa kobiet, kto jest najwyższą ministerką finansów (wcześniej obrony) z ramienia Indyjskiej Partii Ludowej. Wracając do femdom, nie ma to znaczenia, kto wedle wyobrażeń Europejczyka stoi wyżej czy niżej. Użyłam w kontekście kulturowym odniesienia do religii jako wzmocnienia pewnych mechanizmów. Generalnie tematem mają być różne typy Femdom, które odznaczają się szczególną dynamiką, zasługami, libertynizmem lub jeszcze czymś nietypowym. Oczywiście femdom funkcjonuje w Indiach (to nie naród, tylko zróżnicowana kulturowo i etnicznie struktura geopolityczna!). Nawet na najniższych szczeblach i dlatego jest to tak interesujące. Femdom nie polega na wykonywaniu jakiś czynności przypisanych męskim oczekiwaniom. Ona polega tam na sztuce przetrwania w patriarchacie jako Kobieta z zachowaniem swoich cech. Cóż, a teraz rzut w stronę emancypacji. Co ma zachodnia kobieta dziś? Ma pracę, czyli w zasadzie jest jak facet, może nawet dźwigać ciężkie skrzynki i piastować dodatkowo jego dzieci. Czy któraś zauważyła, że to podwójny etat za jedną należność, dla niej? Tyle w temacie fenomenu praw wyborczych bez planu strategicznego. |