Jeden lepszy od drugiego
    Cross pisze:

    Mogę sięgnąć do źródeł, ale chcialbym do tych samych na które się Pani powołuje mówiac np. o epoce wiktoriańskiej. Poza fantazjami autorów powieści i reżyserów to nie znam żadnych naukowych przesłanek mówiacych o popkulturze bdsm. To coś jak mitologia słowiańska, kazdy się na nią powołuje, mimo że nie przerwały żadne dowody pisane.
    .


Zarówno w jednym i drugim przypadku konieczna jest dedukcja. Wysiłek intelektualny włożony w tematykę. Widzisz, dziś mało kto czyta dłuższe treści, BDSM zostało podmienione na kink. Może najprościej, co z tej epoki wiktorianskiej dostrzegasz w tej popkulturze niekonwencjonalnych preferencji? Pierwsze to nacisk na niekonwencjonalne preferencje, dalej...

Oddzielając B od D, S od M, sięgasz historycznie bardzo daleko i popkulturowy, efektowny kink też bazuje na tradycji, tej odległej, ale jako "dla oka", budując przestrzeń samoistną i wolnorynkową. Widzisz to? Przyjrzyj się sztukom performance? Odpowiedz sobie na pytanie, co leży u podstaw, motywacji przetwarzania tych nurtów? No i czy uważasz je za BDSM? Czy są kontynuacją Starej Szkoły?

W przypadku słowiańskości masz to samo, wiedza to kody językowe. One wyznaczają ścieżki.
Termin jest umowny, my traktujemy go z przymrużeniem oka, a nie jako ostateczność.


  PRZEJDŹ NA FORUM