| Ja na sztukę polerowania skóry patrzę z róznych perspektyw. Pierwsza to perspetywa, fetyszysty skóry dla którego nie ma znaczenia czy to będą buty , płaszcz , czy jakieś akcesoria skórzane ani czyje to bedzie a liczy się sam materiał i efekt czyli połysk i gładkość skóry. Tutaj podstawą pracy jest szczotka, szmatka i dobra pasta. Druga to perspektywa uległego gdzie polerowanie to forma nagrody/kary i tresury/dyscypliny i jest to połaczone juz z osobą Pani i tutaj czasem wystaczy praca językiem przy polerowaniu. |