| Podkarpackie |
| Klęczysz przede mną naga, z rękami związanymi za plecami. Łapię Cię mocno za włosy i od razu walę kutasa prosto w gardło. Głęboko. Bez litości. Pieprzę Twoje usta jak cipkę – mocno, szybko, brutalnie. Trzymam za głowę i wbijam się po same jaja, aż się krztusisz, ślinisz i lecą Ci łzy. Nie pozwalam Ci złapać oddechu. Tylko krótkie chwile, żebyś nie zemdlała. Między jednym a drugim głębokim pchnięciem walę Cię otwartą dłonią w twarz. Mocno. „Patrz na mnie, suko.” Potem biorę się za Twoje sutki. Zaciskam na nich mocne klamry. Najpierw te z zębami. Krzyczysz w mojego kutasa. Ściskam je palcami, skręcam, ciągnę mocno w dół. Zdejmuję klamry tylko po to, żeby zaraz uderzyć w nie otwartą dłonią albo zacisnąć je jeszcze mocniej. Ssę je, gryzę, szarpię zębami tak mocno, że sutki robią się sine i spuchnięte. Płaczesz, drżysz, ale cipka Ci cieknie – widzę to. Nie przerywam pieprzenia ust. Wbijam się głęboko w gardło, trzymając jednocześnie za sutki i ciągnąc je mocno do siebie. Łzy mieszają się ze śliną spływającą po brodzie. Jesteś totalnie rozjebana – gardło, twarz i cycki w ogniu. Gdy już nie wytrzymuję, łapię Cię za głowę obiema rękami i spuszczam się prosto do gardła. Trzymam kutasa głęboko, dopóki nie połkniesz wszystkiego. Dopiero wtedy Cię rozwiązuję. |