| Ukarany przez żonę |
| kolejna część Obudziłem się około 9 rano.W pokoju nikogo nie było, ktoś mnie rozkuł bo łańcuchy leżały na podłodze.Moja żona siedziała na balkonie i jak zwykle paliła papierosa.Zazwyczaj nie palę, ale dzisiaj wziąłem sobie jednego z paczki i stanąłem obok niej.Jak skończysz to udasz się po zakupy powiedziałem beznamiętnym tonem.Moja seksowna żona już wiedziała co dzisiaj będzie się działo.Była sobota, więc mamy dużo czasu pomyślałem sobie.Ubrała się szybko, jakaś bluzka, legginsy i oczywiście na bose stopy "nowe" adidasy.Ja tymczasem umyłem się dokładnie, następnie odpaliłem kompa i szybko napisałem kilka wiadomości.W zasadzie już wszystko było doprecyzowane.Teraz tylko poczekam aż wróci moje złotko Agnieszka (28 lat)) miała na sobie czarną, krótką obcisłą sukienkę, jasne proste włosy do ramion a na bosych nóżkach wysokie czarne szpileczki, które cieniutkimi paseczkami oplatały jej smukłe stópki.Całości dopełniały pomalowane również na czarno paznokcie u rąk i oczywiście u stóp. Znałem dobrze Agnieszkę, była to typowa "domina". Czasami w pracy po godzinach byłem jej niewolnikiem i musiałem nieraz przez dwie godziny lizać pod biurkiem jej ślicze nóżki aż skończy swoja "pracę".Słowem była to super koleżanka. Przedstawiłem Joli Agnieszkę, już w taksówce opowiedziałem jej o niej trochę.Dziewczyny pocałowały się na przywitanie.Wiedziałem,że przypadły sobie do gustu.Potańczyliśmy sobie, wypiliśmy sporą ilość drinków.Dziewczyny siedziały obok siebie popijając, jednocześnie widziałem jak pod stołem dotykały się wzajemnie bosymi stópkami.Potem zamieniły się szpilkami i tańczyły tak chwilę, następnie były już boso. Słowem cudowny widok, dwie śliczne dziewczyny tańczą boso na środku parkietu.Około pierwszej Agnieszka stwierdziła, że ma ochotę zdominować jakąś dziwkę.To akurat dało się załatwić. Wróciliśmy do mnie do domu we troje.Dziewczyny usiadły na kanapie a ja tylko odpiąłem łańcuch od obroży mojej żony.Szybko przyniosła nam kolację i klęcząc w kącie pokoju czekała aż zjemy.Moje dwie wspaniałe "panie" podeszły do niej. Na początek jak zwykle postanowiły wychłostać ją po bosych stopach.Położyły ją na podłodze, odpowiednio skuły łańcuchami (obie dokładnie wiedziały jak) i na początek jak zwykle 100 razy.Usta zatkaliśmy jej "wczorajszymi " stringami i taśmą klejącą.Trzcinka rytmicznie smagała jej przybródzone stopy.Mój "mały" się ostro prężył.Jak dziewczyny skończyły "ćwiczenia" postanowiłem sprawdzić krocze mojego "złotka".Oczywiście było całe mokre.Pod legginsami nie miała bielizny, więc szybko założyłem jej "specjalną" z wibratorem przymocowanym łańcuszkami do pasa.Nastawiłem urządzenie "na maxa" i przypierdzieliłem od siebie pięćdziesiąt razy z czego ostatnie dziesięć całkiem mocno.Muszę przyznać, że bardzo mnie to podniecało.Lałem swoją żonę po jej bosych stopach, ona miała bardzo mokro w kroczu .W tym czasie, na kanapie moje koleżanki właśnie zaczęły się całować.Po zakończonej chłoście wylizałem jej biedne stópki, następnie rozkułem ją pozostawiają tylko luźny łańchuch na kostkach i nadgarstkach.Tymczasem dziewczyny położyły swoje piękne nóżki w szpileczkach na pufie.Moja żona na kolanach zaczęła lizać im buty, które następnie zdjęła delikatnie zębami.Potem zaczęła ssać paluszki, lizać przybrudzone podeszwy i piętki aż do czysta.Robiła to jak prawdziwa uległą suka, dziewczyny mruczały z zadowolenia i rozkoszy.W ten sposób dotarła do ich cipek, najpierw wąchając majteczki a potem wylizując dokładnie całą szparkę.W tym czasie druga koleżanka zabawiała się wibratorem, dodam,że moje kochanie cały czas miało w swojej cipce włączone "na maxa" takie urządzenie.Zabawa trwała już dobre pół godziny i wtedy postanowiłem się dołączyć.Przypiąłęm naszą suczkę na krótko za obrożę do grzejnika przy którym klęczała a sam zacząłem posuwać Agnieszkę w swój ulubiony sposób tj.jej stopy miałem pod nosem bo trzymała w górze nogi,a w tym czasie moja żona całowała przy balkonie stopy Joli, podczas gdy ona paliła papierosa.W pewnym momencie wyjąłęm "małego" z cipki Agnieszki i dałem do wylizania naszej suczce,co też zrobiła ze smakiem.Potem zacząłem taką samą zabawę z Jolą, podczas gdy Agnieszka ostro tresowała moja żonę, nawet puściła na nią "mały złoty deszczyk" a ona zlizywała wszystko z jej cudownych nóg,stóp i podłogi. Nie znałem "mojego złotka" dokładnie od tej strony.Około czwartej rano Agnieszka zaproponowała mi , że weźmie moją żonę na kilkudniową tresurę, zebym miał trochę świętego spokoju na urlopie.Zgodziłem się.Agnieszka za to wypożyczyła mi swoje zajebiste czarne szpilki na czas tresury a sama wzięła te "kurewskie",założyła je na swoje bose stopy twierdząc, że suki chodzą boso.Następnie zadzwoniła po kogoś(w słuchawce usłyszałem tylko:tak pani już jadę) zakuła ręce mojej żony za plecami, przypięła smycz do jej obroży (żona miała cały czas działąjący wibrator w cipce) i wyszły.Usłyszałm jeszcze tylko stukanie "kurewskich" szpilek i brzęczenie łańcuchów na bosych nogach mojej żony. Tymczasem Jola dochodziła zabawiając się wibratorkiem, a ja załozyłem jej "wypożyczone " czarne szpilki Agnieszki i skułem piękne nóżki w kostkach łańcuchem. Na kolanach lizałem cipkę.Potem zdjąłem szpilki i sukienkę mojej żony z Joli i odprowadziłem ją do mieszkania pani Agaty.Tam Jola włożyła swoją zwykłą domową kieckę a kiedy się już ubrałą zerżnąłem ją ostro na łóżku Pani Agaty tym razem celując do cipki.Jola zasnęła z roskoszy.Na koniec wylizałęm do czysta jej śliczne, nieco przybródzone stópki, zmknąłem drzwi na klucz i poszedłem do domu.Wreszcie mogłem się wyspać w łóżku.Zasnąłem wąchając wspaniałe czarne szpileczki i stringi Agnieszki, (zostawiła je specjalnie dla mnie) myśląc o bosych stopach mojej żony suki...........................c.d.n. |