Gor to Gor a BDSM to BDSM
Poniekąd odpowiedziałam na pytanie. Nie wszystko co pisałam to cytaty..
Napisałam, że jestem jeszcze w drodze. Nie jestem jeszcze w Gor.mieszkam jeszcze w swoim domu, pracuję, wyjeżdżam za granice. Moja służba na razie na zawołanie Pana. jego sprawy sa pierwsze,wezwanie, przełożenie wyjazdu, decyzje i pełna gotowość na wezwanie Pana. przełożenie wyjazdu, urlop w pracy. Dokąd nie nastąpi we mnie całkowita przemiana , nie mogę wejść. Dokąd nie stanę sie taka jak piszę w przedostatnim poście.. Najpierw przychodzi wiedza, potem , jej przyjecie i przemiana serca i natury. Na razie kontrola z daleka i spotkania.
W sumie każdy tworzy świat według swoich możliwości i poznania, chęci i potrzeb. Jest tak wielkie niezrozumienie, domysły i spłycanie
przedstawiam filozofie Gor żeby pokazać kierunek. Nie jaki mój Pan buduje świat i jak go urzadza, to nie tak... Nie ma dwóch takich samych dróg. Kazdy musi sie sam rozwijać.



  PRZEJDŹ NA FORUM