| Witam, uległa z Wrocławia |
lilium pisze: Witam, jestem Wrocławska studentką. Posiadam niewielki doświadczenie w klimatach BDSM, jednak ciągle sie uczę Miałam Pana przez okres 6miesiecy, oraz mam za sobą kilka spotkań z dwoma Parami. Nie jestem masochistką, więc nie gustuje w mocnej chłoście itp. lubie połączenie bólu z rozkoszą, sam ból nie sprawia mi rozkoszy... Liczy sie otoczka. Witaj. Widze że patrzymy na BDSM, z tej samej perspektywy. Choć ja jestem po drugiej stronie. Od dawna jestem pewien, że zadawanie bólu, czy karanie, czy inne mocne sprawy, nie daja mi satysfakcji, jak ich połączenie z emocjami. Z klimatem spotkania. Ze zrozumieniem potrzeb innej osoby. Tak. Bo Pan ma ogromna odpowiedzialność nad suczka, bo wykreował jej świat. I obydwoje mają być w nim szcześliwi. Zawsze podniecały mnie bardziej zależnośći Pan-suczka. Współistnienie. Uzupełnianie się nawzajem. Przede wszystkim zaufanie, jakim obdarowuje suczka Pana, zdajac się na Pana wybory, rozsądek, cele i działania. I zaufanie, jakim obdarza Pan suczke, pozwalając aby doswiadczyła jego dominujacej osobowości. Silna chłosta, pozbawiona moralności, to nic innego jak wyzycie się. I napewno nie jest tym za co suczka jest oddana Panu. Przemyślane tortury, psychiczno-fizyczne ... niekoniecznie mocne fizyczne -- napewno mogą zdziałać cuda. pozdrawiam i życzę, znalezienia tego, czego szukasz. Vizard |