niewolnica
Szczerze, to czytając ten wątek to się trochę uśmiałem, a zarazem drażni, że jest sporo grupa osób, która traktuje to nadal jako zabawę, odskocznie, dla nich uległa to osoba/rzecz mu pisana, która mu się w zupełności należy, jak psu buda.

Swoje credo napisałaś w sposób świadczący o doświadczeniu. Podoba mi się to, że granice zostawiasz otwarte, że to kwestia rozmowy, oceny sytuacji, możliwości, sposobu ich przekraczania. Wydajesz się ciekawym kąskiem.

Jeżeli masz chwilę na rozmowę zapraszam do niej. Najszybciej znajdziesz mnie pod pw
Jeżeli byśmy się nie spotkali - Powodzenia.


  PRZEJDŹ NA FORUM