| | |
| kruszyna | 24.05.2026 07:52:55 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8377476 Od: 2010-9-18
Ilość edycji wpisu: 2 | Ten temat już był w różnej formie tu podejmowany. Myslę, że warto go odświeżyć co jakiś czas. Co składa się na budowanie klimatycznej relacji?
Moim zdaniem, to kwestia etyki, o której dziś się zapomina, wymagań wobec siebie i zrównoważonego rozwoju, czyli edukacja z rozsądkiem, nie zaś przyjmowanie pewnych wzorców na ślepo.
Poza tym Master, to rodzaj mentora, który nie musi angażować się w samą dominację, ale może być ostoją w rozwoju dla innych członków społeczności.
|
| | |
| Cross | 25.05.2026 16:30:08 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 30 #8377871 Od: 2025-8-30
| Uległy/Uległa nie może kwestionować cech swojej Pani/Pana. Więc z założenia każdy Pan/Pani jest dobra i to nie podlega dyskusji. Natomiast jeżeli rozpatrujemy to przez pryzmat rozwoju jakiś cech osób będących w relacjach z osobą dominującą to kwestia indywidualnych potrzeb i układów w relacji. Pytanie czy mentoring znany z relacji przełożony-podwładny musi/powinien się przekładać na relację Master-Slave jeżeli nie ma takich oczekiwań po obu stronach.
|
| | |
| kruszyna | 25.05.2026 17:17:05 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8377878 Od: 2010-9-18
Ilość edycji wpisu: 5 | Cross pisze:
Uległy/Uległa nie może kwestionować cech swojej Pani/Pana. Więc z założenia każdy Pan/Pani jest dobra i to nie podlega dyskusji. Natomiast jeżeli rozpatrujemy to przez pryzmat rozwoju jakiś cech osób będących w relacjach z osobą dominującą to kwestia indywidualnych potrzeb i układów w relacji. Pytanie czy mentoring znany z relacji przełożony-podwładny musi/powinien się przekładać na relację Master-Slave jeżeli nie ma takich oczekiwań po obu stronach.
To nie są potrzeby w rozumieniu tego, co się chce, tylko tego, co Master uznaje za kluczowe dla statusu relacji. To nie działa tak, jakby chłop z chłopem się dogadał, co do stogu siana. Tak, jest mentorem, ponieważ slave jest przedłużeniem woli Mastera, i by to mogło się odbyć, musi mieć miejsce pod postacią egzekwowania protokołu relacji, a to nie jest coś, co ot tak następuje. Wymaga to treningu, nawet przy braku werbalnych instrukcji.
Jest generalnie tak, że Dom nie jest Masterem, nie z przyczyn jakiś deficytów. Dom nie chce tego w naturalny sposób,- jeśli to czysta forma, po tym można go rozpoznać. Z moich kontaktów wynika, że dominacja bardziej się skupia na stanach psychicznych stron i ja to nazywam ciągłą defibrylacją statusu, czyli odnową. Dom jest empatyczny w porównaniu do Mastera, który nie wchodzi na takiej zasadzie w psychikę, jeśli w ogóle uzna to za cel.
Natomiast w przedłużaniu woli niezbędne jest posłuszeństwo bez względu na doświadczenia graniczne, kryzys psychiczny, czy wchodzenie w umysł zwane jako- sub- i domspace, czyli podprzestrzeń. Może z powodu tych stanów Master, który wymaga pewnej liniowości, jest dziś jakby w cieniu. Choć w rzeczywistości nie jest. To ciemna strona klimatu. |
| | |
| Cross | 25.05.2026 21:45:15 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 30 #8377920 Od: 2025-8-30
| Piękne, ale moje doświadczenia raczej opierają się na stogach siana niż szukaniu przeżyć eschatologicznych tam gdzie one rzadko występują. ,) |
| | |
| kruszyna | 25.05.2026 21:57:53 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8377923 Od: 2010-9-18
| Cross pisze:
Piękne, ale moje doświadczenia raczej opierają się na stogach siana niż szukaniu przeżyć eschatologicznych tam gdzie one rzadko występują. ,)
No to widły zostają i korytko. |
| | |
| kruszyna | 25.05.2026 22:11:45 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8377924 Od: 2010-9-18
Ilość edycji wpisu: 1 | Cross pisze:
Piękne, ale moje doświadczenia raczej opierają się na stogach siana niż szukaniu przeżyć eschatologicznych tam gdzie one rzadko występują. ,)
Gdzie tu masz eschatologię? Zastanów się zanim coś napiszesz.
Skąd wiesz, że piękne, skoro nie masz doświadczenia w tych przestrzeniach?
Nowe słowo z internetu... |
| | |
| Niewiazanasu | 25.05.2026 22:24:49 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
Posty: 321 #8377925 Od: 2018-12-21
| Dobry wieczór Dla mnie proste.... ma być ulubionym człowiekiem na ziemi _________________ Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby... |
| | |
| kruszyna | 25.05.2026 22:43:24 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8377930 Od: 2010-9-18
| Niewiazanasu pisze: Dobry wieczór Dla mnie proste.... ma być ulubionym człowiekiem na ziemi
To wielki autorytet i oddanie, potrafić tak ulubić kogoś i być ulubionym.
Czy ten Wielki ma imię, czy raczej bezimiennie? |
| | |
| .Schadenfreude | 26.05.2026 08:27:41 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 27 #8377992 Od: 2025-9-3
| Konsensualność. I umiejętność samoograniczania się. Moim skromnym zdaniem. |
| | |
| kruszyna | 26.05.2026 09:53:41 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8378039 Od: 2010-9-18
|
Ale jaka konsensualność, oparta na czym?
|
| | |
| Niewiazanasu | 26.05.2026 21:11:00 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
Posty: 321 #8378181 Od: 2018-12-21
| kruszyna pisze: Niewiazanasu pisze: Dobry wieczór Dla mnie proste.... ma być ulubionym człowiekiem na ziemi
To wielki autorytet i oddanie, potrafić tak ulubić kogoś i być ulubionym.
Czy ten Wielki ma imię, czy raczej bezimiennie?
Wypowiedziałam się ogólnie, w moim przekonaniu tak jest prosto i prawdziwie. _________________ Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby... |
| | |
| Niewiazanasu | 26.05.2026 21:16:58 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
Posty: 321 #8378182 Od: 2018-12-21
| Samoograniczanie? Jak to rozumieć? _________________ Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby... |
| | |
| kruszyna | 26.05.2026 21:50:32 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8378187 Od: 2010-9-18
| [quote=Niewiazanasu]kruszyna pisze: Niewiazanasu pisze: Dobry wieczór Dla mnie proste.... ma być ulubionym człowiekiem na ziemi
To wielki autorytet i oddanie, potrafić tak ulubić kogoś i być ulubionym.
Czy ten Wielki ma imię, czy raczej bezimiennie?
Wypowiedziałam się ogólnie, w moim przekonaniu tak jest prosto i prawdziwie.[/quote]
Wartości bywają imionami. Dawniej ludzi zwano od ich przymiotów, od tego co noszą w sobie. Czasem to wewnętrzne drogowskazy, ukryte przekazy. To takie retoryczne pytanie było. Prawda jest kluczowa a bez prostoty nie obejdzie się. |
| | |
| .Schadenfreude | 27.05.2026 06:32:23 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 27 #8378260 Od: 2025-9-3
| Niewiazanasu pisze: Samoograniczanie? Jak to rozumieć? Dosłownie, jako umiejętność nielegalnie emocjom i chęcią pod wpływem chwili. Coś jak odwrotność hasła olimpijskiego |
| | |
| .Schadenfreude | 27.05.2026 06:36:17 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 27 #8378261 Od: 2025-9-3
| kruszyna pisze:
Ale jaka konsensualność, oparta na czym?
Oparta na wcześniejszych ustaleniach. Mam zasadę że przed pierwszym realem dokładnie obgaduje,,zakres" klimatu akceptowalny przez sub. Wraz z jej ,,granicami" I tym co za nie wykracza. W realu poruszam się swobodnie wewnątrz umówionych granic. To co za nie wykracza lub nie zostało zawczasu umówione ( postrzegam to wtedy jako swoje niedopatrzenie) podlega negocjacjom. Poza klimatem. ( sytuacją klimatyczną) |
| | |
| Niewiazanasu | 27.05.2026 07:09:28 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
Posty: 321 #8378281 Od: 2018-12-21
| Samoograniczanie? Jak to rozumieć?[/quote] Dosłownie, jako umiejętność nielegalnie emocjom i chęcią pod wpływem chwili. Coś jak odwrotność hasła olimpijskiego[/quote] Czyli taka samokontrola, ja to tak rozumiem. W uleganiu emocjom i chwili nie ma nic złego jeżeli jedno baczy na drugie i używa rozumu...Wszak o te emocje chodzi w relacjach. _________________ Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby... |
| | |
| Niewiazanasu | 27.05.2026 07:23:49 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Szczecin
Posty: 321 #8378303 Od: 2018-12-21
| [quote=kruszyna][quote=Niewiazanasu]kruszyna pisze: Niewiazanasu pisze: Dobry wieczór Dla mnie proste.... ma być ulubionym człowiekiem na ziemi
To wielki autorytet i oddanie, potrafić tak ulubić kogoś i być ulubionym.
Czy ten Wielki ma imię, czy raczej bezimiennie?
Wypowiedziałam się ogólnie, w moim przekonaniu tak jest prosto i prawdziwie.[/quote]
Wartości bywają imionami. Dawniej ludzi zwano od ich przymiotów, od tego co noszą w sobie. Czasem to wewnętrzne drogowskazy, ukryte przekazy. To takie retoryczne pytanie było. Prawda jest kluczowa a bez prostoty nie obejdzie się. [/quote]
To takie nadawanie pseudonimów, od przymiotow, lub cech dominujących czy cech charakteru wybijających się szczegolnie w zachowaniu... tak,masz rację,tak jest czasem zabawnie wychodzi bo w mojej głowie ktoś takie "imie" dostaje i tak mocno to potrafi się zakorzenić,że zdarza się,że nieświadomie używam tego pseudonimu i np.pada zdanie "zaraz podejdzie papuga" co ciekawsze....bywa,że nigdy wczesniej owym pseudonimem nie dzieliłam się z nikim a ludzie potrafią się domyślić o kogo chodzi _________________ Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby... |
| | |
| kruszyna | 27.05.2026 10:27:35 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8378347 Od: 2010-9-18
| [quote=kruszyna][quote=.Schadenfreude]kruszyna pisze:
Ale jaka konsensualność, oparta na czym?
Oparta na wcześniejszych ustaleniach. Mam zasadę że przed pierwszym realem dokładnie obgaduje,,zakres" klimatu akceptowalny przez sub. Wraz z jej ,,granicami" I tym co za nie wykracza. W realu poruszam się swobodnie wewnątrz umówionych granic. To co za nie wykracza lub nie zostało zawczasu umówione ( postrzegam to wtedy jako swoje niedopatrzenie) podlega negocjacjom. Poza klimatem. ( sytuacją klimatyczną)[/quote]
Z praktycznie obcymi ludźmi, no to masz kwintesencję klimatu. To miałeś sporo szczęścia, że nie podałeś ofiarą tych ustaleń. Opowiedz o tych audytach? Jak chronisz siebie? Jak weryfikujesz osobę? [/quote] |
| | |
| kruszyna | 27.05.2026 12:01:06 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 3018 #8378384 Od: 2010-9-18
| [quote=Niewiazanasu][quote=kruszyna][quote=Niewiazanasu]kruszyna pisze: Niewiazanasu pisze: Dobry wieczór Dla mnie proste.... ma być ulubionym człowiekiem na ziemi
To wielki autorytet i oddanie, potrafić tak ulubić kogoś i być ulubionym.
Czy ten Wielki ma imię, czy raczej bezimiennie?
Wypowiedziałam się ogólnie, w moim przekonaniu tak jest prosto i prawdziwie.[/quote]
Wartości bywają imionami. Dawniej ludzi zwano od ich przymiotów, od tego co noszą w sobie. Czasem to wewnętrzne drogowskazy, ukryte przekazy. To takie retoryczne pytanie było. Prawda jest kluczowa a bez prostoty nie obejdzie się. [/quote]
To takie nadawanie pseudonimów, od przymiotow, lub cech dominujących czy cech charakteru wybijających się szczegolnie w zachowaniu... tak,masz rację,tak jest czasem zabawnie wychodzi bo w mojej głowie ktoś takie "imie" dostaje i tak mocno to potrafi się zakorzenić,że zdarza się,że nieświadomie używam tego pseudonimu i np.pada zdanie "zaraz podejdzie papuga" co ciekawsze....bywa,że nigdy wczesniej owym pseudonimem nie dzieliłam się z nikim a ludzie potrafią się domyślić o kogo chodzi [/quote]
Akurat kocham papugi, ale także drapieżne ptaki. |
| | |
| .Schadenfreude | 27.05.2026 14:19:11 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 27 #8380420 Od: 2025-9-3
| [quote=kruszyna][quote=kruszyna][quote=.Schadenfreude]kruszyna pisze:
Ale jaka konsensualność, oparta na czym?
Oparta na wcześniejszych ustaleniach. Mam zasadę że przed pierwszym realem dokładnie obgaduje,,zakres" klimatu akceptowalny przez sub. Wraz z jej ,,granicami" I tym co za nie wykracza. W realu poruszam się swobodnie wewnątrz umówionych granic. To co za nie wykracza lub nie zostało zawczasu umówione ( postrzegam to wtedy jako swoje niedopatrzenie) podlega negocjacjom. Poza klimatem. ( sytuacją klimatyczną)[/quote]
Z praktycznie obcymi ludźmi, no to masz kwintesencję klimatu. To miałeś sporo szczęścia, że nie podałeś ofiarą tych ustaleń. Opowiedz o tych audytach? Jak chronisz siebie? Jak weryfikujesz osobę? [/quote][/quote] Każde pierwsze spotkanie jest z ,,praktycznie obcymi ludzmi" ale w moim przypadku rzadko pierwsze bywa ostatnim. Chyba możesz się zgodzić że trudno w trakcie jednej sesji zaspokoić kazdy aspekt własnego lub partnera bdsm. Dlatego ,,poruszam sie swobodnie" w trakcie danej relacji/znajomosci a nie konkretnej sesji. Znajomość więc ma czas się pogłębić. Zakladam że chciałaś napisać ze mam szczęście nie ,,padać" ofiarą ustaleń. Cóż, może to kwestia w miarę precyzyjne przekazania swoich granic. Jak chronię siebie ,,w jakiej sytuacji" ,nie sprecyzowałaś. Weryfikuję w dość prosty sposób, nie mam ciśnienia na spotkanie więc czas trwania znajomosci online jest sam w sobie pewną weryfikacją. Fejki rzadko kiedy mają ochotę rozmawiać dluzej niż 1-2 dni, te bardziej wytrwale mylą się w szczegółach na przestrzenii dłuższego czasu. I umawiam się na pierwsze spotkanie niezobowiązująco, poza klimatem i na krótko, to pomaga drugiej stronie zdecydować się zaryzykować real mając świadomość że nie czekam z ,, batem" . |